Rachunki sumienia

Przypatrzmy się sobie: jak żyjemy błogosławieństwami? Co trzeba poprawić, zmienić, skorygować, aby być błogosławionym czyli szczęśliwym, świętym?

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie”
W czym upatrujesz bezpieczeństwo swego życia? Czy czujesz się pewny, dlatego że posiadasz wiele? Czy pamiętasz, że nie od dóbr materialnych zależy twoje życie, ale od Boga? W kim lub w czym pokładasz nadzieję? Czy nie masz czasem bożków w swoim życiu? Mogą to być: rozrywka, używki, sport, praca, pieniądze, drugi człowiek itp

Czy masz serce bogate tzn. zadowolone z siebie? W takim sercu nie ma miejsca na słowo Boże, na to by kochać bliźnich, nie ma radości prawdziwej.
Czy masz serce ubogie? Ubóstwo duchowe to wewnętrzna wolność. Czy twoje pragnienia są wolne? Czy musisz coś mieć, posiadać? Czy pozostajesz na tym, co konieczne, czy raczej ciągle ci za mało? Czy twoje rozmowy, myśli, pragnienia, działania obracają się tylko wokół dóbr materialnych?
Czy umiesz się wyrzekać rzeczy materialnych? Czy starasz się dzielić dobrami materialnymi z potrzebującymi na wzór Jezusa, który „będąc bogaty dla nas stał się ubogi?”

„Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”
Czy stylem mego życia jest krzykliwość, niezgoda, stawianie na swoim? Czy w rodzinie, wspólnocie, tam gdzie się pojawię od razu przez moje zachowanie burzy się spokój? Czy słowami poniżam innych, sprawiam im przykrość? Czy jestem przyczyną rozłamów?
Czy często jestem wzburzony na innych przez moją zarozumiałość? Czy jestem nienawistny i wzniecam spory? Czy ciągle narzekam na innych?
Jezus mówi: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”(Mt 11,29). Jezus proponuje łagodność wobec innych.
Czy ciągle mówię (gadulstwo) o wszystkim i o wszystkich? Czy potrafię milczeć i słuchać bliźniego? Czy potrafię słuchać i nie przerywać, a w myślach nie osądzać, nie oceniać?
Czy umiem znosić wady i ograniczenia innych spokojnie? Św. Teresa z Lisieux mówiła: „miłość doskonała polega na tym, by znosić wady innych, by nie dziwić się wcale ich słabościom”.
Jak reagujesz, gdy dostrzegasz złe działania bliźniego? Czy umiesz upomnieć bliźniego w duchu łagodności?
Jak reagujesz, gdy bronisz wiary, swoich przekonań, Kościoła? Czy jest w tobie duch obojętności - nic nie mówisz, bo brakuje ci odwagi? Czy starasz się bronić wiary czyniąc to z łagodnością, spokojnie?

„Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni”
Czy przyjmujesz bezmyślnie propozycje świata, który mówi, że jesteś szczęśliwy, gdy żyjesz zasadą: odpoczywaj, jedz, pij i używaj?
Czy może ignorujesz bolesne sytuacje, maskujesz je, ukrywasz, uciekasz od nich, odrzucasz krzyż?
Czy dajesz się przeszyć bólowi, płaczesz w swoim sercu dostrzegając cierpienia innych? Czy może zobojętniałeś na ból, cierpienie, krzyż swoich bliźnich? Czy starasz się przyjąć za swoje słowa św. Pawła: „Płaczcie z tymi, którzy płaczą?” (Rz 12,15). Czy starasz się pomagać bliźniemu w jego bólu? Czy starasz się konkretnie ulżyć cierpiącemu bliźniemu?
Czy płaczesz nad swoimi grzechami? Czy starasz się wzbudzać przed spowiedzią akt żalu z miłości do Pana Boga?

„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”
Czy w relacjach z ludźmi nie żyję czasami zasadą: „daję, aby inni mi dali”?
Czy dostrzegam wokół siebie ludzi, którzy cierpią niesprawiedliwość w pracy, w sądzie, w rodzinie, społeczeństwie? Czy staję w słowach i czynach po ich stronie, czy raczej milczę, albo staję po stronie niesprawiedliwości?
Czy postępuję sprawiedliwie w swoim życiu? Czy oddaję każdemu to, co mu się należy? Czy oddaję miłość, cześć i szacunek rodzicom żywym lub zmarłym, nauczycielom, przełożonym? Czy daję należną zapłatę pracownikom? Czy płacę należne podatki? Czy oddaję to, co pożyczyłem? Czy oddaję swoje talenty, zdolności, umiejętności na służbę rodziny, Kościołowi, społeczeństwu?
Czy poszukuję sprawiedliwości dla ubogich i słabych? „Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie” (Iz 1,17).
Sprawiedliwość to także wierność woli Bożej. Wola Boża to pełnienie tego, co Bóg chce. Czy szukam woli Bożej w przykazaniach, obowiązkach stanu, poleceniach przełożonych, w sumieniu i niespodziewanych wydarzeniach?

„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”
Miłosierdzie ma dwa aspekty: jest dawaniem, pomaganiem, służbą innym, a także przebaczeniem, zrozumieniem.
Czy moja modlitwa jest miłosierna? Ile modlę się za siebie, a ile za moich bliźnich? Czy pamiętam w modlitwie o zmarłych?
Czy moje słowa są miłosierne? Czy staram się pocieszyć smutnego? Czy staram się wątpiącemu dobrze doradzić? Czy staram się z miłością upomnieć grzeszących? Czy umiem powiedzieć przepraszam? Czy proszę o wybaczenie moich win?
Czy moje czyny są miłosierne? Czy staram się w miarę moich możliwości pomagać potrzebującym? Czy pamiętam, że moja miłość musi być konkretna? Jezus mówił: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych moich najmniejszych, Mnieście to uczynili” (Mt 25).
Czy moje cierpienie jest miłosierne? Czy w chorobach i cierpieniach nie jestem dla bliźnich utrapieniem? Czy umiem jednoczyć się z Jezusem Ukrzyżowanym i oddawać swoje cierpienia dla dobra Ciała, którym jest Kościół?
Czy pamiętam, że jestem błogosławiony, gdy przebaczam nie 7, ale 77 razy czyli nieskończenie? Czy mam w sercu nienawiść, urazę do kogoś?

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”
W Biblii serce oznacza nasze prawdziwe intencje, to czego naprawdę szukamy i pragniemy, niezależnie od tego, co okazujemy [bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce]” (1 Sm 16,7).
Czy jesteś szczery w mowie, postępowaniu? Czy nie działasz często obłudnie? Jakie są intencje twoich zewnętrznych czynów?
Czy jałmużna, pomoc bliźniemu, piękne słowa wypływają z serca, z prawdziwej miłości bezinteresownej?
W Ewangelii według św. Mateusza widzimy, że to co pochodzi z wnętrza serca, jest tym, co czyni człowieka nieczystym. W intencjach serca mają swe źródło pragnienia i najgłębsze decyzje, które naprawdę nas pobudzają. Spojrzyj w swe serce: „z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym” (Mt 15, 19-20).
Czy dbasz o czystość serca przez codzienny rachunek sumienia? Czy modlisz się do Boga: „stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we
mnie moc ducha” (Ps 51) Czy pamiętasz, że czyste serce to łaska, o którą trzeba prosić?

„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi”
Czy jestem przyczyną sytuacji konfliktowych, nieporozumień w środowisku, w którym żyję? Czy ukrywasz konflikty, pomijasz je dla „świętego spokoju”? Czy starasz się rozwiązywać konflikty i przemieniać w coś pozytywnego? Czy raczej trwasz w konfliktach, przyzwyczajasz się do nich?
Czy czasami nie sprawia mi satysfakcji fakt, że ktoś przez moje słowa poniósł jakąś szkodę? Czy nie wzbudzam niepokoju przez plotki, krytykanctwo, zniesławienie i oszczerstwo?
„Starajmy się o to, co służy sprawie pokoju” (Rz 14,19). Czy starasz się wnosić wszędzie pogodę ducha, radość, jedność?
Czy starasz się nikogo nie wykluczać? Czy raczej masz nastawienie, aby włączać tych, którzy są nieco dziwni, trudni i skomplikowani, inni, którzy wymagają uwagi, obciążeni życiem, mają inne zainteresowania? Czy raczej stronisz od takich ludzi?

„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”
Czy potrafię iść pod prąd powszechnemu stylowi życia? Czy raczej jestem konformistą, który naśladuje zło i grzech tego świata?
Czy swoją dobrą postawą drażnię innych? Czy czuję się napiętnowany za to, że jestem blisko Boga i świadczę o tym? Jak reaguję na złośliwe słowa, kpiny, wyśmiewanie mojej postawy, poglądów?
Czy podejmujesz trud życia Ewangelią w każdym środowisku? Czy może czekasz, aż zmienią się ludzie, będzie „inny zestaw”, bo ci są nieprzychylni Kościołowi, ludziom wierzącym?
Czy milczysz, chowasz „głowę w piasek”, przytakujesz, gdy atakuje się Boga, Kościół, naukę Ewangelii, zasady moralne? Czy potrafisz przyznać się do wiary pomimo wszystko?
Czy starasz się nieść krzyż, trud i udręki związane ze współczesnymi prześladowaniami w pracy, szkole, na uczelni, w środowiskach życia? Często prześladowania współczesne to oszczerstwa, fałszerstwa i szyderstwa.
Czy pamiętam w modlitwie i konkretnej solidarności o swoich braciach i siostrach prześladowanych za wiarę, o współczesnych męczennikach?

Opracował: ks. Krzysztof Skowroński

Biuro parafialne

Poniedziałek: 16.00 - 18.00
Wtorek: 9.00 - 11.00
Środa: 9.00 - 11.00
16.00 - 18.00
Czwartek: 9.00 - 11.00
Piątek: 16.00 - 18.00
Tel.: 61 823 35 87
Mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Słowo z ambony

posluchaj

Historia parafii

Św. Stanisław Kostka

Katecheza przedmałżeńska

 

Duszpasterstwo Akademickie

Czasopismo

 

Rachunki sumienia

Msze Święte

W niedziele
7.00, 8.00, 9.30
9.45  w kaplicy (dla małych dzieci)
11.00 (z udziałem dzieci)
12.30, 15.00
17.00 (z udziałem młodzieży)
18.30, 20.00 (akademicka)

w lipcu i sierpniu
7.00, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30, 18.30, 20.00

W dni powszednie
7.00, 8.00, 18.30

Sakrament pokuty

Podczas każdej Mszy świętej

Pierwszy piątek miesiąca
7.00 – 19.15

Nabożeństwa

Eucharystia

Pisać Ewangelię życiem

Strefa modlitwy

popros omodlitwe

Radio Emaus

emaus